Autor prezentacji
Dorota Makówka
To nie tylko zmiana pozycji, to ratowanie życia przed powikłaniami unieruchomienia.
Leżenie powoduje spłycenie oddechu i zaleganie wydzieliny. Pionizacja wentyluje płuca i zapobiega śmiertelnie niebezpiecznemu zapaleniu płuc.
Pobudza krążenie krwi, zapobiega zakrzepicy żył głębokich oraz stabilizuje ciśnienie tętnicze (adaptacja do grawitacji).
Zapobiega zanikom mięśniowym, odwapnieniu kości (osteoporozie) oraz bolesnym przykurczom w stawach.
Odzyskanie innej perspektywy niż sufit. Pionizacja to powrót bodźców wzrokowych i motywacja do dalszej rehabilitacji.
Przed rozpoczęciem zmierz ciśnienie i tętno. Zapytaj pacjenta o samopoczucie, zawroty głowy czy ból. Wyjaśnij krok po kroku, co będziecie robić.
Proces zaczynamy w łóżku. Stopniowo podnosimy wezgłowie łóżka rehabilitacyjnego. Obserwujemy reakcję pacjenta (bladość, poty).
Po adaptacji do półsiadu, podnosimy oparcie do pionu. To doskonała pozycja do karmienia i profilaktyki zapalenia płuc.
Moment przejścia z leżenia do siadu to krytyczny punkt, w którym najczęściej dochodzi do zachwiań równowagi.
Pacjent leży na boku (najlepiej na stronie zdrowej). Ręka z góry opiera się o materac na wysokości klatki piersiowej. Nogi ugięte w kolanach wysuwamy poza brzeg łóżka.
Wykorzystujemy ciężar opadających nóg pacjenta jako przeciwwagę. Jedną ręką asekurujemy nogi, drugą obejmujemy pacjenta pod barkiem, pomagając mu wypchnąć tułów do góry.
Po posadzeniu NIE PUSZCZAMY pacjenta. Czekamy minimum 2-3 minuty. Upewniamy się, że stopy mają stabilne podparcie na podłodze (nie wiszą w powietrzu!).
Nagły spadek ciśnienia krwi przy zmianie pozycji z poziomej na pionową to najczęstsze powikłanie. Mózg ulega chwilowemu niedotlenieniu.
Jeśli pacjent zgłasza powyższe objawy w trakcie siadania lub wstawania, musimy działać natychmiast, aby zapobiec upadkowi.
Gdy pacjent stabilnie siedzi i nie ma zawrotów głowy, przechodzimy do pełnego pionu.
Przed wykonaniem kroku do przodu lub transferu, prosimy pacjenta o "tupanie" w miejscu. Pozwala to na wyczucie podłoża i ocenę, czy pacjent w ogóle kontroluje napięcie nóg.
Wózek ZAWSZE ustawiamy od silniejszej (zdrowej) strony pacjenta, pod kątem około 45 stopni do łóżka. Zablokowane hamulce to absolutny wymóg bezpieczeństwa!
Stajemy zawsze lekko z tyłu i po słabszej stronie pacjenta. Ręka asekurująca chwyta pas transferowy. Pacjent może używać balkonika jako dodatkowego wsparcia.
Pionizacja to nie wyścig. To proces, który wymaga cierpliwości, mądrej asekuracji i stałej obserwacji. Twoje plecy i zdrowie pacjenta są najważniejsze.